Oto Człowiek

Składam wizerunek z puzzli

Które mi podsuwa

I z tych które znajduję sama

Niektóre nie pasują

Więc chowam je pod całun własnych oczekiwań

I tak zaczną prześwitywać kłuć w oczy

Oślepiać szansą spotkania

Z kimś kto jest jaki jest

Z kimś kto jest jak ja

Kontempluję w zachwycie

Chustę Weroniki

Wyblakłą

Lecz wciąż widać na niej

Miłość, Lęk, Prawdę i Ból